Podczas rozpakowywania plecaka
natknąłem się na kasetę kapeli Inkwizycja pt „Na własne
podobieństwo”.
No właśnie. Jak to jest z ludźmi?
Jeden z najczęściej przytaczanych fragmentów Biblii mówi o tym,
że zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga. Coś tu jednak nie
gra, albo sile wyższej coś wybitnie nie wyszło.
Człowiek to naturalny wróg wszystkich
istnień, jest także największym wrogiem własnego gatunku. Oprócz
szeroko rozumianego intelektu, od zwierząt różni go jeszcze jeden
szczegół. Zwierzęta zabijają z konieczności by zaspokoić głód.
Śmierć ofiary jest nieuniknionym „efektem ubocznym”. Człowiek
potrafi zabijać dla przyjemności, czerpać przyjemność z
odbierania życia. Śmierć bywa dla niego fascynująca.
Jakiś czas temu przyglądałem się
średniowiecznym ilustracjom ukazującym egzekucje. Rzuca się w oczy
przede wszystkim to, że na każdej z nich pojawiały się tłumy.
Poszedłem w swoich poszukiwaniach dalej: rzymskie igrzyska.
Zdziczałe tłumy zachwycające się przelewem krwi.
Minęlo wiele wieków. Wydawałoby się,
że ludzkość stała się z czasem bardziej cywilizowana, a z mody
wyszły chociażby polowania. W XXI wieku śmierć nadal spotyka się ze swoistym entuzjazmem. Na dodatek świetnie się sprzedaje i jest na nią spory
popyt. Wystarczy spojrzeć na okładki bardzo popularnych brukowców,
czy nową książkę o mamie Madzi. To jest po prostu chore.
Swoją drogą, często powtarzam po Śp.
Julianie Antoniszczaku, że „Technika jest dla mnie rodzajem
sztuki”. Zawsze fascynowały mnie te wszystkie dźwignie, śrubki,
mechanizmy, trybiki, paski klinowe i przekładnie. Zachwycam się
geniuszem twórcy.
Technika wojskowa jednak mnie przeraża.
Nigdy nie zrozumiem, co jeszcze może wymyślić człowiek by zabijać
się coraz taniej, skuteczniej, na coraz większą skalę. Gazy
bojowe, karabiny, czołgi, broń biochemiczna i jądrowa. Ciągle mu
mało.
I niech ktoś mi teraz powie, że
stworzeni jesteśmy na wzór i podobieństwo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz