| Dezerter - Zasady dynamiki tłumu |
Manipulują nami wszędzie i na każdym kroku, nawet podczas niewinnych zakupów. Wielkie markety dysponują całą gamą sprytnych socjotechnik, dzięki którym zwiększają swój obrót.
Towar, który ma sprzedać się w pierwszej kolejności umieszczony jest zazwyczaj na poziomie naszych oczu, a celowy nieład na półce ma wywołać u nas przekonanie, że dany produkt jest rozchwytywany i my też musimy go mieć. To nieprawda, że sprzedawca nie ma czasu tego posprzątać.
Znajdujące się przy kasach słodycze mają z kolei osłodzić nam nutkę goryczy, jaka towarzyszy nam podczas stania w długiej kolejce. Swoją drogą, te bardzo często podsyca się w sposób sztuczny, by klient w oczekiwaniu na uruchomienie kolejnej kasy pokręcił się po sklepie i "przypomniał sobie" o rzeczach, które mogą być dla niego przydatne. W końcu drobny spacer między alejkami, jest o wiele ciekawszy niż gnicie w ogonku, prawda?
Oczywiście, jest jeszcze celowo dobrana, zachęcająca do robienia zakupów muzyka. Równie atrakcyjne dla naszych uszu są takie słowa jak "okazja", czy "promocja", choć bardzo często nie znajdują one pokrycia w rzeczywistości.
To tylko przykłady, bo w rzeczywistości chciałem napisać o czymś zupełnie innym. Czekając dziś na swoją kolej w "Społemie", dokonałem szybkiego przeglądu prasy, czego zazwyczaj nie robię. Tym razem zrobiłem wyjątek, ponieważ mój wzrok przykuła pierwsza strona dość słynnego tabloidu, na której umieszczono domniemaną podobiznę słynnego "Szatana z Piotrkowa". Nie byłoby w tym nic dziwnego, ponieważ sprawa jest ostatnio dość głośna. Zaintrygował mnie przede wszystkim wielki nagłówek, który najwyraźniej miał wywołać powszechne oburzenie faktem, iż „Polak będzie teraz utrzymywał bestię!!!”.
O ile mi wiadomo, pańśtwo utrzymywało Trynkiewicza podczas całego jego pobytu w więzieniu. Skąd ta nagła złość i niesmak? Przecież to jasne, że z naszych podatków żywi się nie tylko pijanych kierowców, alimenciarzy, oszustów, złodziei, lecz także gwałcicieli, pedofili i morderców. Utrzymanie skazanego to niemały wydatek dla państwa, ale takie niestety są realia i musimy się z tym pogodzić. Jedzenie, opieka medyczna skazanych, zabezpieczenia, pensje funkcjonariuszy SW, personelu więziennego... koszty funkcjonowania molocha jakim jest zakład karny, czy areszt śledczy... są niemałe.
Na stronie internetowej gazety
wyczytamy z kolei: „POBIERZ, WYDRUKUJ I ROZWIEŚ SPECJALNY PLAKAT.
XXX OSTRZEGA PRZED TRYNKIEWICZEM”. Oczywiście, rozumiem powszechną
psychozę, choć nie do końca. Ilu pedofili i morderców wychodzi
rocznie na wolność? Dlaczego nikt o tym nie wspomina?
Czyny tego człowieka zasługują na całkowite potępienie i nie ma w zasadzie niczego, co mogłoby je usprawiedliwić. Nawet fakt bycia psycho/socjopatą. Gdyby skrzywdził którąś z moich pociech (na szczęście ich nie posiadam), to jestem jestem całkowicie przekonany, że byłbym tym, który najgłośniej domagałby się wymierzenia mu kary śmierci. Częściowo rozumiem rodziny jego ofiar, bo to co zrobił „Szatan z Piotrkowa” jest zwyczajnie obrzydliwe i nie ma w tym przypadku mowy o jakimkolwiek zadośćuczyczynieniu, rekompensacie. To jasne.
Czyny tego człowieka zasługują na całkowite potępienie i nie ma w zasadzie niczego, co mogłoby je usprawiedliwić. Nawet fakt bycia psycho/socjopatą. Gdyby skrzywdził którąś z moich pociech (na szczęście ich nie posiadam), to jestem jestem całkowicie przekonany, że byłbym tym, który najgłośniej domagałby się wymierzenia mu kary śmierci. Częściowo rozumiem rodziny jego ofiar, bo to co zrobił „Szatan z Piotrkowa” jest zwyczajnie obrzydliwe i nie ma w tym przypadku mowy o jakimkolwiek zadośćuczyczynieniu, rekompensacie. To jasne.
Spokoju nie daje mi jednak co innego.
Otóż widząc te wszystkie nagłówki gazet, czy słuchając
wiadomości w radio, odnoszę dziwne wrażenie, że media próbują
namawiać społeczeństwo do linczu. Nie da się ukryć, że
wywoływanie powszechnej paniki i dolewanie przysłowiowej oliwy do
ognia dość dziwną retoryką, może źle się skończyć. Media
oczywiśćie pozostaną niewinne i zazwyczaj za takie uchodzą. W
końcu nasza prawicowa/lewicowa/katolicka/anarchistyczna gazeta
zawsze ma rację...i dlatego ją czytamy. Kłamią i oszukują nas
inni. Wszyscy , tylko nie nasze źródło informacji.
„ Oko w oko z Trynkiewiczem. Policja radzi: Gdy spotkasz Trynkiewicza na ulicy ...”
(oryginalny tytuł artykułu, który nie został w jakikolwiek sposób skrócony)
„ Oko w oko z Trynkiewiczem. Policja radzi: Gdy spotkasz Trynkiewicza na ulicy ...”
(oryginalny tytuł artykułu, który nie został w jakikolwiek sposób skrócony)
Czuję , że próbuje mi się zaserwować gotową odpowiedź. Przyznam się, że pierwsza rzecz, jaka
przyszła mi do głowy to samosąd. Zabić by wyręczyć nieudolny
wymiar sprawiedliwości i być uznanym za bohatera. Jakie to kuszące.
Manipulacja zastawiła na mnie swoje sidła.
Oczywiśćie, to tylko brukowiec. Może
nie tylko? Jest dość poczytny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz