Czasem chciałoby
się napisać coś więcej, choć wygląda na to, że
sytuacja mówi sama za siebie. Wystarczy obserwować. Śledzić
rzeczywistość, lecz nie tą znaną z mediów, ponieważ te
zawsze będą służalcze wobec pewnych grup interesów: katolika TV
Trwam, prawicowa TV Republika, reżimowa TVP. Gazety też nie są
lepsze, dlatego też nie czytam żadnej. Wybieranie sobie gotowej,
odpowiednio spreparowanej rzeczywistości mi nie odpowiada.
Martwi mnie jednak
co innego. Zaczęło się od sprawy WOŚPu. Jestem za mało
poinformowany, by bronić lub zarzucać cokolwiek Panu Owsiakowi.
Nawet jeśli od jego fundacji bardziej pomocny okazuje się na
dłuższą metę (podający się za konkurencyjny) Caritas –
co z tego? Czy licytowanie się o to, kto daje potrzebującym więcej
jest w ogóle moralne? To jedna sprawa.
Drugą sprawą jest
nagonka, którą bardzo skutecznie odwraca się uwagę
społeczeństwa od innej kwestii. Otóż: czy w normalnym, zdrowym
kraju, obywatelskie zbiórki (takie jak WOŚP) na służbę zdrowia
są w ogóle koniecznie? Na co idą wszystkie nasze (bardzo zresztą
wysokie) podatki i odciągane przymusowo od każdej pensji
haracze-składki? Co jest nie tak z NFZem, że trzeba co roku
fundować im podstawowy sprzęt, a pracujące dla nich
pielęgniarki są zmuszone do urządzania pod sejmem „białych
miasteczek”, bo nie są w stanie wyżyć z rekordowo niskich
pensji? Gdyby Służba Zdrowia nie istniała tylko w teorii, to
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie byłaby w ogóle potrzebna!
O tym nikt
oczywiście nie powie. Media zajmują się dyskredytowaniem
jednym kosztem drugich. Skłóconym, podzielonym na „pisiorów”,
„popaprańców”, „lemingów”, czy innych „lewaków”
narodem łatwiej się przecież rządzi. Gdy obywatele będą żreć
się między sobą, jest większa szansa na to, że afery
pokroju „taśm prawdy” przejdą bez echa.
Kolejnym, świetnym
przykładem napuszczania jednych na drugich są ostatnie wydarzenia.
Nie wiem, gdzie leży prawda i ile tak naprawdę zarabia górnik.
Wiem tyle, że pozamykanie kopalni doprowadzi do wyrzucenia na bruk
dużej ilości ludzi. Nie znam też dokładnie specyfiki Śląska,
ale podejrzewam, że będzie to wielką tragedią dla wielu
rodzin. Co prawda, odziani w garnitury specjaliści twierdzą, że
kwestia przekwalifikowania się górnika to pestka i z pewnością
znajdzie on pracę gdzie indziej. Chciałbym w to wierzyć, ale jakoś
nie wierzę...
Medialna machina
poradziła sobie jednak z problemem. Wykorzystując ogólnie panującą
frustrację i idącą z nią w parze zawiść, w mistrzowski sposób
napuściła na strakujących górników resztę społeczeństwa
przedstawiając fedrujących jako „nierobów”,”święte krowy
po komunie” i „tych, którym się w dupach poprzewracało”.
Teraz tak samo mówi
się o rolnikach. Na każdym kroku pokazuje się nowoczesne ciągniki,
którymi przybyli na strajk. Ciekaw jestem, ile z tych maszyn zostało
zakupione na kredyt. Co by nie było, mamy tu kolejnych
strajkujących, których przedstawia się jako bezpodstawnie
strajkujących leni. Zmanipulowane społeczeństwo już wiesza na
nich psy. Następni zapewne będą kolejarze.
Co z tego wynika?
Należałoby zrozumieć jedno. Wielu z nas zajmuje się obecnie
szykanowaniem wszystkich strajkujących. Ściągajmy wszystkich,
którzy mają jaja by się postawić na ziemię, a potem
dziwmy się, że nikt nie ma ochoty wyjść na ulice.
Autor: Łukasz Kowalczuk. Jak zwykle trafił w punkt.
Autor: Łukasz Kowalczuk. Jak zwykle trafił w punkt.
To nie te „nieroby”
mają za dobrze. To cały naród zarabia śmieszne pieniądze,
których większość i tak jest zabierana przez patologicznie
funkcjonującą „Repbulika Kolesi”.
Górnicy, rolnicy, kolejarze - gratuluję postawy i szczerze Was popieram!
Górnicy, rolnicy, kolejarze - gratuluję postawy i szczerze Was popieram!
Polecam posłuchać,
utwory zawsze umieszczam tu nieprzypadkowo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz